Start arrow Inteligencja finansowa arrow Unikaj długów 05.09.2010.

Logowanie






Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Stwórz aktywa
Unikaj długów  Email
Wpisał: P.T. Barnum   
10.05.2009.
Młodzi ludzie rozpoczynający życie powinni unikać wpadania
w długi. Mało jest rzeczy tak ściągających człowieka
w dół, jak właśnie długi. Długi ustawiają nas w złowrogiej
pozycji niewolników, a mimo to ciągle spotykamy młodych ludzi,
niemal „nastolatków”, znajdujących się w długach.

Spotyka taki kolegę i mówi:
– Udało mi się dostać pożyczkę na nowy garnitur.
Zdaje się patrzeć na to ubranie jak na coś, co otrzymał za darmo. Tak
może i być, ale jeśli uda mu się spłacić pożyczkę i otrzymać następną,
nabierze nawyku, który utrzyma go w biedzie przez całe życie. Dług
pozbawia człowieka szacunku do samego siebie i sprawia, że niemal
sobą gardzi. Tyra jak dziki, by zapracować na to, co już zjadł lub co
znosił, a teraz musi to spłacić i nie pozostają mu już żadne pieniądze.
Nazywa się to, i słusznie, „pracą na zdechłego konia”. Nie mówię
o handlowcach kupujących i sprzedających na kredyt ani o kimś, kto
kupuje na kredyt, aby te nabytki obrócić w profit. Jak stary kwakier
mówił swemu synowi, który był farmerem:
– John, nigdy od nikogo nie pożyczaj, ale jeśli pożyczysz, to niech to
będzie twój nawóz, bo wtedy pomoże ci to spłacić tę pożyczkę.
Mr. Beecher radził młodym ludziom zapożyczyć się na niewielką
sumkę, jeśli dzięki temu mogli nabyć ziemię w górskich regionach.

– Jeśli młody człowiek – mówi on – zadłuży się tylko dla kawałka
ziemi, potem zaś się ożeni, te dwie rzeczy utrzymają go na prostej
drodze albo już nic go nie utrzyma.
Może to być bezpieczne w jakimś zakresie, ale zadłużania się na to,
co jesz, pijesz i nosisz na sobie, powinno się unikać. Niektóre rodziny
mają głupi zwyczaj brania kredytu w sklepach, przez co często kupują
wiele rzeczy, bez których mogłyby się obyć.
Bardzo miło jest powiedzieć:
– Dostałem kredyt na sześćdziesiąt dni, a jak nie będę miał, żeby
spłacić, to wierzyciel i tak nic nie powie.
Nie ma ludzi na świecie mających tak dobrą pamięć, jak wierzyciele.
Kiedy minie sześćdziesiąt dni, będziesz musiał zapłacić. Jeśli nie zapłacisz,
złamiesz obietnicę i prawdopodobnie skłamiesz. Będziesz
musiał wymyślić jakąś wymówkę albo pożyczyć gdzie indziej, żeby
spłacić, ale to tylko wciągnie Cię głębiej.
Horatio był czeladnikiem, a poza tym przystojnym i leniwym młodym
człowiekiem. Jego pracodawca powiedział mu:
– Horatio, czy widziałeś kiedyś ślimaka?
– Eee… myślę… że widziałem – wystękał Horatio.
– No to musiałeś na niego wpaść, bo na pewno nigdy żadnego nie dopędziłeś
– odparł szef. – Twoi wierzyciele na pewno na ciebie wpadną
albo cię dościgną i powiedzą: „A teraz, mój młody przyjacielu, miałeś
zapłacić, nie zapłaciłeś, musisz dać mi forsę!” I dasz im forsę z procentem,
a całe to przedsięwzięcie będzie działać przeciw tobie.

To jest właśnie ten „martwy koń”. Wierzyciel idzie do łóżka i rano
wstaje zamożniejszy, niż był wieczorem, ponieważ jego procenty się
zwiększyły przez noc. Ty jednak przez sen stajesz się biedniejszy, ponieważ
procenty zbierają się przeciw Tobie.
Pieniądz jest pod pewnymi względami jak ogień – wyborny sługa, ale
koszmarny pan. Kiedy Cię opanuje, kiedy procenty bez przerwy gromadzą
się przeciw Tobie, będzie Cię to trzymać w najgorszego rodzaju
niewoli. Pozwól jednak pieniądzom na siebie pracować, a będziesz
miał najbardziej oddanego sługę na świecie. To nie jest sługa jedynie
na pokaz! Nie ma nic, żywego czy nieożywionego, co by pracowało
z równym oddaniem, jak pieniądze – jeśli umieścisz je na procent,
dobrze zabezpieczone. Pracują wtedy dzień i noc, niezależnie od
tego, czy pada, czy też jest piękna pogoda.
Urodziłem się w znanym ze swych purytańskich praw stanie Connecticut,
gdzie purytanie mieli prawa tak surowe, że mówiło się, że „skazywali
na grzywnę za pocałowanie żony w niedzielę”. A jednak każdy z tych bogatych,
starych purytanów miał wiele tysięcy dolarów zainwestowanych
na procent i w sobotni wieczór mieli ileś tam majątku, w niedzielę szli
do kościoła i wypełniali swoje obowiązki chrześcijan, budząc się zaś w
poniedziałek, byli zdecydowanie bogatsi niż w poprzednią sobotę po
prostu dlatego, że ich dobrze ulokowane pieniądze wiernie na nich pracowały
przez calutką niedzielę – wszystko zaś zgodnie z prawem!
Nie pozwól im pracować przeciw sobie. Jeśli pozwolisz, nie masz
szansy na życiowy sukces, jeśli mówimy o kwestii pieniędzy. John
Randolph, ekscentryczny mieszkaniec stanu Wirginia, wykrzyknął
kiedyś w Kongresie:
– Panie Przewodniczący, odkryłem kamień filozoficzny: płać od razu!
I to naprawdę jest bliższe kamieniowi filozoficznemu niż wszystko
inne, do czego udało się dojść jakiemukolwiek alchemikowi.

artykuł jest fragmentem książki "Sztuka zdobywania pieniędzy"
 
następny artykuł »
Webmedie.dk Webdesign Joomla CMS Hjemmeside
Strona pozycjonowana przez Darmowe Pozycjonowanie
Kotły - odchudzanie Herbalife - Tworzenie Stron www - kuchnie do zabudowy - Spodnie motocyklowe - Darmowy alias - Muzykunia na C - biżuteria